Geoblog.pl    MIL    Podróże    Ameryka Srodkowa 2007-2008    I jestesmy w raju
Zwiń mapę
2008
26
sty

I jestesmy w raju

 
Nikaragua
Nikaragua, Littel Corn Island
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 14389 km
 
26.01.2008
W nocy okropna ulewa nie dawala spac a wody dalej nie ma. To miasto wyraznie daje nam znac ze nas nie chce. Przed poludniem idziemy na lotnisko sprawdzic ceny biletow. Naturalnie na pytanie gdzie jest lotnisko slyszymy odpowiedz to bardzo daleko musicie wziasc taksowke , w przewodniku mamy ze to 30 min. Nogi im wszystkim odjelo??? Jezymy sie jeszcze bardziej a na lotnisko docieramy w zlowim tepie w 25 min w dzikim upale. Tutejsza ludnosc chyba mysli ze bialy nie moze samodzielnie nie moze sie przemiescic dalej niz 500m. Cena biletu na samolot potwierdzila sie, trudno nie mozemy czekac 4 dni wiec lecimy o 15.30. Jak samolot byl gotowy pani przeczytala jeszcze liste pasazerow i szybciutko zapakowalismy sie do srodka, po 20min bylismy na wyspie. Narazie na Big Corn Island a czeka nas jeszcze godzina panga (mala lodz motorowa, 20 osob jak sledzie jeden kolo drugiego a trzeci kolo czwartego) na Little Corn Island. Oj tutaj to dopiero byly fale, rzucalo naprawce niezle. Takie wesole miasteczko na morzu. Niestety nie udalo nam sie odnalezc kolegi Nerriego (tego poznanego na Utilli) ale poradzimy sobie i bez niego. Wysepka jest naprawde bardzo mala. Na stale zamieszkuje tu 500 osob w wiekszosci czarna ludnosc. Nie ma tutaj drog ani samochodow, zato jest generator czyli jest rowniez prad. Milo bo bez wiatraka bylo by ciezko... Dzis troszke poswietowalismy MOJE urodziny. Mysle ze czteroletni bialy rum i wyspa na karaibach to niezle miejsce na rozpoczecie Chrystusowego wieku...

27.01.2008
Zwleklismy sie z lozka i przemaszerowalismy przez wioske, cale 7 minut piechota. Po obiedzie u naszej gospodyni przeszlismy na druga strone wyspy. Prawie cala dlugosc wyspy od strony otwartego morza pokrywa bialy piaseczek. Jest niesamowicie cicho, spokojnie i nie ma prawie nikogo. Po powrocie zagladnelismy do centrum nurkowego i mimo wyzzszych cen niz na Utilii to na dwa nurkowania musimy sie bezwzglednie wybrac.

28.01.2008.
Dzis dzien przeznaczylismy na snurkowanie. To znaczy Mariusz byl w wodzie a Ja pilnowalam aparatow na brzegu (dobrowolnie) niestety trzeba bardzo daleko wyplynac zeby dostac sie do rafy. Ale zlowia udalo sie zobaczyc i to nawet bardzo blisko brzegu. Najwieksza jednak frajde mielismy z kokosami. Idac plaza mijalismy palmy kokosowe. Jedno drzewo bylo naprawde niewysokie wiec rzucilam z powatpiewaniem - Moze by ci sie udalo zerwac orzecha? Nie wierzylam w swojego mezczyzne a tu masz ci... piec ogromnych kokosow wyladowalo na plazy. Ale jeszcze trzeba sie do nicz dostac a bez maczety to nie taka latwa sprawa ale nie dla Mariusza. Pare solidnych uderzen o skale i mleko juz sie leje. Takie prosto z drzewa smakuje najlepiej. Po dzisiejszych przezyciacz czulismy sie prawie jak zagubieni (Lost). Tym bardziej ze rano zlapal nas w lesie deszcz - taka ulewa ktora przyszla nieiadomo skad i po kilku minutach juz jej nie bylo. A wieczorem pasmo nieszczesc Ja rosbilam okienko w naszym pokoju i zrzucilam przelaczke do gniazdka, Mariusz co prawda ja naprawil ale zaraz zepsul no i koniec. Jutro pomyslimy jak to naprawic a dzis wypijamy po drinku i idziemy na plaze po zmroku. A tam rozmowy typu -
L. Patrz leci samolot.
M. Gdzie?
L. Juz nie zobaczysz bo jest za parasolem. Mariusz podrywa sie. L. Spokojnie to tylko mala swiecaca sie kropka na niebie.
M. Ale przynajmniej cos sie dzieje...
No i faktycznie tutaj to wielkie wydarzenie.

29.01.2008
Rano poszlismy na dwa nurki liczac na rekina. W zasadzie obydwu nurkowani nie da sie porownac z niczym. Juz jak plynelismy widac bylo ze przejrzystosc jest o niebo lepsza niz na Utili. Schodzimy pod wode a tu lazur. Rafa ma cale mnostwo kanionow ituneli w ktore wplywamy a slonce wpada przez otwory nad nami. Poprosu rewelacja. A na koniec dal sie zobaczyc rekin. Drugie zejscie pod wode bylo jeszcze bardziej obfite w zycie. Na poczatek dwa rekiny i rodzina plaszczek a potem jeszcze rekiny rekiny rekiny. Te akurat byly bardzo leniwe i lezaly tylko na piasku. Mozna podplynos bardzo blisko i sie poprzygladac a jest czemu bo bestie sa spore ( nawet 2,5m) zdecydowanie to nasze najlepsze nurkowania. Dlugo jeszcze bylismy pod wrazeniem tego co widzielismy. A dodatkowo, co dla mnie wazne, nie zmarzlam. Mimo tego ze pianka miala 2 mm i krotkie rekawy. Po prostu raj.

30.01.2008
Plazowanie.

31.01.2008
Zeby odpoczac troche od slonca dzien spedzilismy we wiosce i spacerujac wokol wyspy, a na obiad tradycyjnie ryba choc mariusz czasem urozmaical sobie menu owocami morza. W szystko swierzutkie i przyrzadzone dla nas przez Briget, wlascicielke hoteliku. Mielismy nawet swoj stolik a na posilki nas wolano po prostu jak w domu (ale nie ma jak w domu!!!). Po poludniu uczczilismy urodziny mariusza, a wieczorem poszlismy na bilarda. Faceci gora.

01.02.2008
Poniewaz nie zdecydowalismy sie wracac 02.02.2008 nadal zachwycamy sie wysepka. Dzis kolejne dwa nurkowania przyniosly kolejne wrazenia, choc nie byly juz tak spektakularne. Za to mariusz juz wie dlaczego nie chce pracowac jako divemaster. To jakie ludzie maja pojecie a wlasciwie jego brak o nurkowaniu przechodzie wszelkie wyobrazenia. Ja patrzylam na to jak na spektakl.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (49)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (1)
DODAJ KOMENTARZ
Zauroczony
Zauroczony - 2008-04-03 12:46
Wow, ale widoki! ;)
 
 
MIL

Luiza
zwiedzili 5.5% świata (11 państw)
Zasoby: 77 wpisów77 1 komentarz1 1009 zdjęć1009 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
30.04.2008 - 04.05.2008
 
 
27.11.2007 - 25.03.2008